Foto Roztocze
Przed jaskinią Prałasanta
W jaskini Prałasanta
Przy kopule pancernej na Wielkim Dziale
Na szlaku - rejon Wielkiego Działu
Czas podgrzać strawę
GPS nie jest wprawdzie niezbędny do wędrówki ale umożliwia szybsze namierzenie celów, poprzez wskazanie naszej pozycji w terenie zawikłanym orientacyjnie. Jest to ważne w porach krótkiego dnia, kiedy nie mamy za wiele czasu na poszukiwania.
Wyszukiwanie zamaskowanych w terenie i roślinności bunkrów to niezmiernie ciekawe zajęcie turystyczne na Roztoczu Wschodnim. Będzie tak dopóki otoczenie i same bunkry nie zostaną ucywilizowane. Oby to nie nastąpiło nigdy!
Podczas całodniowych wędrówek zimowych w kopnym śniegu takie drogi zawsze wywołują wielką radość u wędrowców - bo idzie się lżej ;-) Ta droga powstała po przejeździe traktora ciągnącego sanie - czyli nowoczesny kulig.
Ognista zupka nad brzegiem Tanwi na stole z deski, która przypłynęła z nurtem. Żywot koczowniczy na biwaku jest prosty, a przez to błogi. :)
Dziś trudno wyobrazić sobie, że na północ od Niwek Horynieckich były takie błogie pastwiska i stada koni. Dlaczego? - Ano obecnie chaszcze tam są wyższe od wierzchowca. (Zdjęcie z 18 wrześnbia 2004 roku).
Uważajmy na roztoczańskie drzewa - potrafią zaatakować, obalić i opleść korzeniami nieboraka
Jeśli zapomnimy widelca nie popadajmy w histeryczną rozpacz - tylko utnijmy albo urwijmy gałązkę z rozwidleniem i oto mamy widelec. Bo widelce rosną wszędzie ;-)
W 2006 roku uczestniczyliśmy w akcji BDD (Budka dla dudka), którą zorganizował i sfinansował Mariusz Szyszka. Jak widzimy na stronie Mariusza (www.sikor.eu) - dudkom domki przypadły do gustu.
Jedna z najtrudniejszych wypraw na Roztocze, jaką popełniliśmy z Mariuszem. Trudność wynikała z 3 czynników - bardzo grubej pokrywy zbitego śniegu, huraganowego wiatru i opadów śniegu. Przedzieraliśmy się na azymut od świtu do późnej nocy. Na zdjęciu widzimy oczywiście legendarne koryto na legendarnych Dahanach ;-)
Zapada zmrok, a wciąż wieje i sypie - jesteśmy na Dahanach... czas pomyśleć o schronieniu w lesie i zapaleniu ogniska - ratunkowego ;-)
Po całym dniu eksploracji R. Wschodniego - ognisko w lesie obok stodoły w Chmielach
Zimą warto schronić się przed zadymką w bunkrze linii Mołotowa i dopiero tam przystąpić do warzenia strawy. Albowiem nie ma nic gorszego jak sypiący nam do miski śnieg podczas obiadu.
W oddali wschodnio-roztoczański klasyk - stodoła czy może raczej wiata na siano koło nieistniejącego przysiółka Chmiele. Niestety już nie istnieje :(
Obiad w oborze - Huta Kryształowa
Jest takie ciekawe zjawisko przyrodnicze, polegające na unikaniu przez komary takich płaszczyzn jak most. Zadziwiające, że schodząc z tego mostu, w jedną czy drugą stronę - od razu bylibyśmy zaatakowani przez hordy komarów. A na moście można sobie leżeć i żaden komar tu nie wleci. Być może unikają takich płaszczyzn, bo są wówczas widoczne na przykład dla nietoperzy. Warto pamiętać o tym zwłaszcza w latach kiedy komary stają się plagą nie do zniesienia. Ten drewniany most i piaskowa droga do Aleksandrowa to już niestety historia
Jesteśmy na dawnej tajnej rampie przeładunkowej w okolicy Baszni
Stodoła w okolicy przysiółka Chmiele - niestety już ta stodoła nie istnieje
Obiadek podczas eskapady bunkrowej na Roztoczu Wschodnim
Okolice nieistniejącej wsi Szałasy
Deszcz i wiatr to warunki, kiedy w plenerze nie spotkasz żywego turysty ani fotografa. Jednak tylko taka pogoda umożliwia zrobienie zdjęcia z rozmazanymi, błyszczącymi od deszczu liśćmi i gałęziami. Jesteśmy w Roztoczańskim Parku Narodowym
Między polami wsi Obrocz a Rezerwatem Czerkies w RPN
Odpoczynek na "Roztoczu Wschodni/Południowym. O ile pamiętam to było to w okolicach wzgórz Goraje w czasach "zamierzchłych"
Skała Byk w rejonie wzniesień zwanych "Łysymi Bykami". Chociaż z tej strony wygląda raczej jak Skała Dzik ;)
Nieistniejąca już od dawna wieża na Wale Huty Różanieckiej
Odpoczynek w rejonie Wielkiego Działu
Na tajnej rampie przeładunkowej w okolicy Baszni
Obiad w oborze PGR - Huta Kryształowa
W drodze z Huty Kryształowej na Smolin Andruszewski
Stodoła w okolicy nieistniejącego przysiółka Chmiele - obiekt już niestety nie istnieje
Okolice Góry Brusno
Odpoczynek przy potoku Dublen
Głód oraz zbyt mała żyżka powodują, że fotografowany tak szybko macha ręką, że nie można zrobić ostrego zdjecia ;)
W dosłownym tłumaczeniu ta kuchenka zwie się Kocher w biedzie - kuchenka na żel spirytusowy. Bardzo udany produkt, a zaletą żelu jest to, że nie cieknie
W Roztoczańskim Parku Narodowym
Bunkier w okolicy Nowego Brusna
Droga w dolinie Brusieńki
Odpoczynek w kołysce ;) Rezerwat Czerkies
Lawina leśna - Rezerwat Czerkies
Okolice Wólki Żmijowskiej - od lewej: Marek, Wojtek, Tomek, Mariusz, Robert
Nie do wiary ale tak kiedyś wyglądały pastwiska przy Niwkach Horynieckich. Obecnie jest tam istny busz. A na zdjęciu od lewej: Mariusz, Piotr, Tomek i Prałasant, a fotografuje Marek
Nie do wiary ale tak kiedyś wyglądały pastwiska przy Niwkach Horynieckich. Obecnie jest tam istny busz.  Na zdjęciu Tomek i Piotrek
Grillowanie podczas upałów to porażka - nie ma chętnych do zbliżenia się do ognia ;) Rejon Łysych Byków
Eksploracja Roztocza Wschodniego zimą